Nowy singiel Adele bije wszelkie możliwe rekordyadele-hello-2015-1400x1400 i chyba nikt nie jest tym zaskoczony. To po prostu było do przewidzenia. Najwięcej wyświetleń teledysku na Vevo w ciągu 24 godzin, najwięcej legalnie ściągniętych piosenek w przeciągu tygodnia, rzecz jasna numer 1 na Billboard Hot 100, a ja Hello po prostu nie trawię.

Cały świat oszalał. W pracy koleżanka zapętla ten utwór przez kilka godzin. Wracam do domu i puszcza go mój chłopak. Wszystkie stacje radiowe i programy muzyczne zostały opanowane. Co on ma w sobie prócz mocnego wokalu? Nie słyszałem większości pierwszego albumu, a mimo to mogę stwierdzić, że w przeszłości stworzyła przynajmniej kilka lepszych piosenek. Myślę, że poszła na łatwiznę. W porównaniu do Rolling in the Deep, Hello wypada bardzo blado. Jest nudne i nijakie. Naprawdę nie rozumiem skąd bierze się ten cały szał i zbiorowy płacz. Może ktoś mi to wytłumaczyć? Nawet teledysk mnie nie porywa, choć wyreżyserował go mój ukochany Xavier. I uwierzcie mi, że nie jestem żadnym hejterem! Uwielbiam 21! Teraz jeszcze dochodzą słuchy, że być może to plagiat. Zaczyna być zabawnie. Wracając do początku, mam wrażenie, że cały świat tak bardzo zatęsknił za głosem Adele, że zachwyciłby się czymkolwiek. Równocześnie mogła wydać odrzut sprzed 5 lat. Kto wie, być może właśnie to zrobiła.

Skomentuj
Podziel się z innymi:Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInEmail this to someone
PEDALSKIE UCHO – łyk kultury. Nie koniecznie tej wysokiej. Muzyczne refleksje geja, który się zna. Skąd się zna? Ano stąd, że żyje muzyką od zawsze. Otwartość na nowe brzmienia, muzyczne niespodzianki, szalone zwroty akcji - to wszystko sprawia, że współczesna muzyka nie ma dla mnie tajemnic. Teraz będę się dzielić swoimi przemyśleniami z Wami.