bayertaxiJa wiem, że w Warszawie jest duża konkurencja taxi. I że cena jest jednym z ważniejszych wyznaczników korzystania z danego przewoźnika. W tym przypadku jednak nawet cena nie powinna Was kusić.

Rzadko jeżdżę czymś innym niż Uber – to pewno wiecie. Czasem jednak zdarzy się, że ktoś ze znajomych zamawia pojazd i ja tylko się dosiadam. Znów: to nieczęsta sytuacja ale jednak. Tak było ostatnio z Bayer Taxi. Po skończonym Superbingo w Blok Barze, razem z drag queen Charlotte i Michasiem, wsiedliśmy do zamówionego przez nią pojazdu. Nawet nie zwróciłam uwagi, co to za korporacja, bo w sumie co mnie to obchodzi, prawda?

Okazało się jednak, że całkiem dobrze, że Charlotte spisała numer boczny taxi. W trakcie krótkiej podróży pan taksówkarz zdążył nas obrazić, nazywając nas dziwadłami (miał na myśli mnie i Charlotte) oraz ostatecznie wypraszając nas z pojazdu na jakimś skrzyżowaniu. O nie! Tak to ja się bawić nie będę. Wkurzyło mnie to strasznie.

Ja rozumiem, że ktoś może nie lubić mnie lub tego, jak żyję. Ja naprawdę rozumiem, że gdy nie słyszę, ma prawo wśród znajomych wygłosić swoją opinię. Ale nie zgadzam się na traktowanie mnie jako konsumentki drugiej czy trzeciej kategorii. Jeśli Bayer Taxi naprawdę aż tak może wybrzydzać i wybierać spośród klientów – chwała im za to i niech wybierają wśród chętnych, kogo będą wozić. Mnie jednak na pewno wśród tych chętnych nie będzie.

Co i Wam stanowczo doradzam. Nie zgadzajcie się na korzystanie z usługodawców, o których wiecie, że zachowują się wprost homofobicznie, transfobicznie ale też rasistowsko, ksenofobicznie czy jakkolwiek inaczej w sposób dyskryminujący jakąś grupę.

Charlotte zadzwoniła oczywiście do dyspozytorni i opowiedziała o całej sprawie. Ale nie brzmiało to tak, jakby pani po drugiej stronie zamierzała cokolwiek z tym zrobić. Ciekawe czy tak samo reagują, gdy ktoś skarży się, że pasażerów kierowca nazywa asfaltem lub terrorystą. Ale może to ja się nie znam – może firmy cieszące się aż takim dobrobytem chcą wozić tylko białych, heteroseksualnych mężczyzn-katolików z Polski.
Życzę im powodzenia, jeśli tak chcą prowadzić interesy.

Skomentuj
Podziel się z innymi:Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInEmail this to someone