Razem z Pawłem pojechałam dziś do sądu w Łodzi na rozprawę w sprawie odmowy wydruku roll-upu przez drukarza z Łodzi.

Wyjazd okazał się konieczny, bo ja w roli oskarżyciela posiłkowego ale i świadka. Paweł zaś jako przedstawiciel oskarżyciela posiłkowego. Sprawa ciekawa, przeciągająca się momentami. Ale mam nadzieję, że do stycznia 2017 będzie już po wszystkim!

Skomentuj
Podziel się z innymi:Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInEmail this to someone