Mieszkańcy Eastland Cove na Florydzie, Mike Ferrari i Bob Plominski, zostali zaskoczeni wplątaniem w sprzeczkę ze Stowarzyszeniem Właścicieli Domów Eastland Cove (odpowiednik naszej wspólnoty mieszkaniowej) w hrabstwie Broward przez wywieszenie tęczowej flagi na ich skrzynce pocztowej.

Mike Ferrari i Bob Plominski

Mężczyźni, którzy są parą, mieszkają na przedmieściach Fort Lauderdale od dziesięciu lat i przez lata wywieszali różne flagi, w tym kandydatów politycznych, nie napotykając żadnych skarg ze strony sąsiadów ani HOA (Stowarzyszeniem Właścicieli Domów).

Nazywamy to miejsce naszą małą oazą

powiedział Ferrari The New York Times.

Zmieniło się to 8 czerwca, kiedy Ferrari otrzymał powiadomienie, że flaga musi zostać usunięta za naruszenie „polityki HOA”, która zezwala tylko na wyświetlanie flag USA, stanu Floryda lub sił zbrojnych. Zawiadomienie ostrzegało również, że odmowa usunięcia flagi doprowadzi do grzywny w wysokości do 50 dolarów, a następnie dziennej grzywny w wysokości 10 dolarów, jeśli nie zastosują się do tego w ciągu 30 dni.

Zawiadomienie zostało wydane przez urzędników HOA po tym, jak otrzymali skargę na flagę pary.

Nigdy nie otrzymaliśmy takiej skargi, ale procedura zmusza nas do zajęcia się każdym takim pismem, bo inaczej Zarząd mógłby zostać odwołany. Kiedy skarga zostanie przekazana zarządowi, musimy podjąć działania w tej sprawie.

powiedział Bob Brosseau, prezes zarządu Stowarzyszenia Właścicieli Domów Eastland Cove.

Broussard był zmuszony do działania w sprawie skargi, ale głosował przeciwko wydaniu zarządzanie o naruszeniu.

Jako członek zarządu jestem bardzo zdenerwowany tym, że taki wniosek w ogóle się pojawił. Nie mam problemu z [tęczową flagą].

pride flag on the mailbox

Ferrari nie ma zamiaru zdejmować flagi, bez względu na grzywny.

Mój mąż i ja zdecydowaliśmy, że nie zamierzamy stać z boku i pozwalać na usuwanie naszej flagi, bo ktoś – jak sądzę – poczuł się przez tęczową flagę obrażony. Nie ma znaczenia: dziesięć dolarów, 50 dolarów, 100 dolarów dziennie – flaga zostaje.

Zamiast wycofać się, mężczyźni zareagowali, wystawiając dodatkowe tęczowe flagi, a nawet rozdając małe tęczowe flagi sąsiadom, którzy zatrzymują się, aby ich wesprzeć.

Sprawa zrobiła się głośna a zainteresowanie tą historią zaostrzyło problem zdaniem Broussarda, który wolałby, aby „to wszystko po prostu się skończyło”.

Chciałbym zamieść całość pod dywan i moglibyśmy żyć naszym szczęśliwym życiem tak, jakby nigdy się nie wydarzyło. Wszystko zależy teraz jednak od sprawców zamieszania.

Ferrari nie ma jednak planu wycofania się, potwierdzając, że flagi pozostaną na swoim miejscu do 1 lipca. „Stajemy w obronie naszych wartości” – powiedział. „Nie usuwamy naszej flagi”.

Na podst. Advocate

Ten materiał nie powstałby bez Was. Wspieraj mnie na Patronite!

Wypowiedz się! Skomentuj!