W moim rowerze wymagały wymiany. No więc wreszcie
udało mi się zebrać w sobie i zabrać się za to. A że mój
bicykl u Gacka stał od początku zimy, to jego i Szymka
wyciągnęłam ze sobą. Ostatecznie okazało się, że ta
wymiana nie taka prosta, bo bardzo gruby pan nie
zauważył, że wkręca dwa lewe pedały. A potem
ja i moje dwa pedały pojechaliśmy sobie też na
małą przejażdżkę. Oni Veturilo, ja swoim :)

Wypowiedz się! Skomentuj!