Dostałam zaproszenie na przedpremierowy pokaz
„Pocałuj mnie”. Jako że dawno w kinie być mi
się nie udało, postanowiłam się wybrać. A ze
mną wybrał się Adaś. Film okazał się być
taki sobie, bez rewelacji. Ale za to przy
okazji wygrałam książkę od KPH :)
A do Centrum z Jagiellońskiej
wracaliśmy rowerami, co też
oznacza, że swój pierwszy
w tym sezonie dzienny
przejazd przez stolicę
mam zaliczony! :)

Wypowiedz się! Skomentuj!