Mówcie sobie co tam chcecie, ale wytrwałość
„zamachowców” doceniam. Co miesiąc, bez
zmian, dziesiątego zawsze są przed Pałacem
Prezydenckim, ustawiają krzyż ze zniczy i
śpiewają pieśni. Tym razem mijałam ich,
podczas „Otrzyjcie już łzy, płaczący”.

Wypowiedz się! Skomentuj!