Poszłam odebrać dwa polecone awizowane. Jeden
to karta miniSD, którą sobie zamówiłam na allegro.
Druga to kolczyki, też z allegro. I okazuje się, że
nie ma. Niby powinien być, ale nie ma. Panie
po kilku dobrych minutach biegania, sobie
skserowały moje awizo, zapisały numer
telefonu do mnie i zapowiedziały, że
w piątek albo w poniedziałek do
mnie zadzwonią z wyjaśnieniem.
No to czekam, prawda? :)

Wypowiedz się! Skomentuj!