Raczej się nie da. Raczej na pewno. Ale za to nasze
picie zawsze jest owocne. Tym razem nie dość, że
dwa wina wypiłyśmy, śmiejąc się i sobie żarty z
życia robiąc, to jeszcze udało nam się dość
poważnie o koncepcji drugiej magisterki
Pauliny pogadać. Namawiam ją na to,
żeby zajęła się w niej gejowskim
porno. Ona nie chce chyba, ale
czuję, że ogarnia już, że to
może być owocne ;)

Wypowiedz się! Skomentuj!