Dałam radę. Po 4 godzinach snu byłam, ale dałam radę!
Manifa 2013 była zimna, ale jak zawsze – udana. Nas
do walki i marszu zagrzewała muzyka, tłum i energia,
jaka z niego płynęła. Przemówienia musiały być za
długie, bo tak po prostu jest. Ja się cieszę, że się
z Pauliną na miejscu spotkałam i razem sobie
z jej Olą szłyśmy. Kolorowo, zabawnie, no
a na sam koniec kaweczka. Poniżej sobie
zobaczyć możecie jak dla mnie wyglądała
Manifa 2013 w Warszawie :)

Z Pailiną

Wypowiedz się! Skomentuj!