Pozwoliłam sobie zjeść owsiane ciasteczko. Bo raz
że byłam trochę głodna, a dwa, że wiedziałam, że
mnie czeka zaraz dźwiganie zakupów do domu.
A poza tym do pełni szczęścia mi tego tylko
brakowało, po tym jak sobie podkład i
puder kupiłam nowe :) No i ma się
rozumieć: Kubutek!

Wypowiedz się! Skomentuj!