Nie będę rozpisywać się nad tym, jaka to była konferencja. Bo
była taka, jak wszystkie. Nic porywającego nie powiedziano
(do czasu, aż musiałam wyjść na spotkanie z Ewą Kopacz)
poza ciekawym wystąpieniem Pracowni Różnorodności,
które rzeczywiście brawurowe w porównaniu z innymi.
Ale ważne, że takie coś się dzieje, że w budynku,
gdzie urzęduje Premier. I wiadomo, że zjawić
się musimy, żeby potem nie było, że się nie
angażujemy. Dlatego nas nie zabrakło :)

Wszystkie zdjęcia: Justyna Stypaniak

Myślałam, że kadr mnie nie złapie…

Wypowiedz się! Skomentuj!