Udało mi się dotrzeć na 12:20. Kolejka była TAK WIELKA, że
stałam w niej aż dwie godziny! Masakra. Szkoda też, że mi się
nie udało dostać „Sasnala” i „Lacana”, ale mam za to kilka
innych fajnych rzeczy. Na koniec Nowego Wspaniałego
Świata okazało się, że rozprzedaż książek (15 zł za
torbę, w którą można wsadzać do woli) to bardzo
dobry pomysł. Ciekawa jestem ile-set ludzi się
tego dnia przewinęło przez to miejsce…

Wypowiedz się! Skomentuj!