W zasadzie to trochę się wkurzyłam. Ledwo 23 kwietnia skończyła
się gwarancja na dysk twardy a tutaj taka klapa… Padł, siadł i się
nie da z nim za wiele zrobić. Tego nie wiecie, ale ja się trochę na
komputerach znam, jestem na kilku forach komputerowych… I
gdy radziłam się innych osób czy jednak da się coś zrobić z
dyskiem mojej Justynki, stwierdzili, że dysk wygląda jakby
miał 5 lat a nie 2, tak go intensywnie używam… No cóż,
Justynka u mnie cały czas pracuje! ;) Niżej macie fotkę
z MHDD. Im więcej czerwonych i w ogóle nieszarych
kawałków, tym gorzej. Więc jak widzicie – źle jest.
Oczywiście, mam kopie najważniejszych plików,
bo pamiętajcie: awaryjność dysków wynosi aż
100% – tzn. że każdy się prędzej czy później
zepsuje, przestanie działać. Róbcie kopie!

Wypowiedz się! Skomentuj!