Damian.be wpadł do mnie najpierw po kinie. A
że nie było co siedzieć w domu, bo nas chcieli
na miasto wyciągnąć, to się daliśmy. No i to
nie był najlepszy plan. Bo na mieście się za
wiele tej nocy nie działo. Dotarliśmy sobie
pod Moccę, gdzie nam być kazali, ale tu
mało ludzi, nudnawo… Więc się stąd do
Galerii wybraliśmy. Tam ludzi więcej,
ale na miejscu karaoke, którego ja
nienawidzę. Nic to jednak, coś
wypiliśmy i jakoś radę daliśmy.

Damian.be i ja czekamy na to,
co się wydarzy. Okazało się,
że na nic czekaliśmy

Trwają ustalenia na szczycie

Jest to ładny chłopiec pod
klubem Mocca! Ten w koszulce,
ma się rozumieć ;)

Końcówka imprezy w Galerii

W Galerii Damian się już
całkiem załamał
Wypowiedz się! Skomentuj!