Gasiaspyrka urządziła. Zaprosiła znajomych
na małe co nieco i na mile spędzony czas.
A że nasi znajomi na trzeźwo się już nie
bawią, to się nie bawili. Było zabawnie
ale i smacznie. Była moja cebulowa,
bo mnie prosili… No i bifor nam się
taki nietypowy zrobił. Dołączyli
do nas (nie ma na fotkach!)
Przemek z Michałem :)

Wypowiedz się! Skomentuj!