Dziwnie jakoś było tej nocy w Glam. Dotarliśmy
tam i okazało się, że coś-tam się dzieje dzisiaj i
w związku z tym jest dużo ludzi. Dobrze, że
nas to coś-tam ominęło ;) Niemniej, ludzi
było rzeczywiście sporo. Szkoda tylko,
że jakoś tak nudno było mimo tego.
I nie powiem, poskakałam sobie
na koniec trochę i z Mateuszem
pogadałam ładnym, ale nic się
nie działo. Łącznie z tym, że
nudę podkreślała nawet w
rozmowach obsługa…

Wypowiedz się! Skomentuj!