Nienawidzę zakupów. Naprawdę. Może dlatego
nie mogę być gejem właśnie. W każdym razie,
po 14 miesiącach przerwy poszłam w końcu
coś sobie kupić. Dzielnie towarzyszył mi w
tym Michał. Wyprawa na Ursus okazała
się dobrym pomysłem. Kupiłam sobie
kilka rzeczy. Nadal nie udało mi się
spodni znaleźć… ale z tym zawsze
mam problem. Obiecuję sobie,
że jednak się wybiorę i jakoś
na dniach kupię cokolwiek.

Wypowiedz się! Skomentuj!