Działo się, działo! Najpierw powoli się całość rozkręcała
ale jak już poszło, to na całego. Nadzy panowie, bita
śmietana, taniec, muzyka… Niech żałują ci, co się
nie zjawili. Było chyba warto poświęcić się i na
Rynek Starego Miasta przebić. Ja wiem, taxi
tam nie może wjechać i to jest problem. Ale
bez przesady. Ja dałam radę, wy też dacie.
Cieszę się, że Luke’a z nami wyciągnęłam
i mimo że potem chciał do Glam, to się
jakoś jednak wszystko rozeszło po
kościach, bo go nie chcieli tam :)

Wypowiedz się! Skomentuj!