Co roku spotykamy się przed Świętami, coby sobie
mile spędzić czas. W tym roku nie obeszło się bez
skandali z tym związanych, ale ostatecznie się u
Gacka wieczorem spotkaliśmy. Było bardzo
miło i bardzo wesoło. Dużo jedzenia, dużo
miłych ludzi, trochę muzyki, sporo wódki.
Mi kazali zrobić zupę cebulową, to im
na gotowałam gar. Było nas w sumie
jakoś kilkanaścioro. I każdy/a w
zasadzie coś przygotował/a. I
tak się stało, że o 2:00 jakoś
do domu dotarłam. A teraz
czas na kolejne wigilie :)

Wypowiedz się! Skomentuj!