Długo zastanawiałam się, co się będzie dziać na
mieście w piątek przed sylwestrem. Jednakże
na szczęście moi znajomi nie poddają się tak
łatwo i bifor 30 grudnia też zorganizowali.
Był już szampan, było miejsce to samo,
w którym większość z nich miała się
kolejnej nocy spotkać. Było bardzo
śmiesznie i sympatycznie. Tak jak
powinno być na ostatnim w 2011
roku biforze naszej gromady :)

Wypowiedz się! Skomentuj!