Bifor to spotkanie przed imprezą właściwą. A jako
że Warszawa powoli staje się miastem coraz to
mniej imprezowym, to wydaje się, że ludzie
na bifory będą coraz mniej przychodzić. I
przenoszą się na domówki. Siedzą tam i
piją w domach po prostu. Nie lubię to.
My się zebraliśmy, coby się jakoś na
wyjątkową imprezę przyszykować.

Wypowiedz się! Skomentuj!