Bo po Festiwalu Nauki chciałam. Oczywiście, jak
było do przewidzenia – obiadu nie było i tak na
szybko sytuację Mocar uratować musiał. Dał
radę, przyznaję. Więc zjadłam coś jakby na
obiad, zobaczyłam osoby oglądające górę
mieszkania na wynajem i się zbierałam do
domu. Oni ze mną, bo jechali sobie na
zakupy do Blue City. Idzie noc! :)

Wypowiedz się! Skomentuj!