Prosto z premiery pojechaliśmy do Pauliny, bo
zaprosiła mnie już dawno temu na picie małe.
Dołączył do nas Mateusz i we czwórkę się
psychoanalizowaliśmy. Paulina miała nie
robić nic do jedzenia, ale jednak nie
wytrzymała i pyszną sałatkę nam
podała. A potem Mateusz sam
postanowił, że zacznie śpiewać
i oglądać Jerry’ego. Musiałam
już wyjść, żeby lecieć dalej.

Wypowiedz się! Skomentuj!