W zasadzie niewiele się działo. Do Michała wpadli
znajomi, ale jego zdaniem za mało. Do mnie zaś
się w ostatniej chwili Damian.be z Kubusiem
zapowiedzieli. Posiedzieliśmy, zmusili mnie
do picia alkoholu (niewiele, na szczęście)
a potem do Glam pojechaliśmy. Tam
się jednak niewiele działo, więc i ja
nie szalałam jakoś specjalnie. Ot,
zwykła noc. Było ok, choć ze
2 ładnych chłopców było!

Wypowiedz się! Skomentuj!