Michaś od trzech dni jest w Warszawie. Czas więc na
poważnie zacząć szukać pracy. Roznieśliśmy CV do
kilku miejsc, przy okazji zwiedzając nocą stolicę. I
skończyło się na drynk w Nowym Wspaniałym
Świecie oraz kebabie i dłuuugim spacerze z
rozmową połączonym w drodze do jak i
w samym domu. A wchodząc do bloku
znaleźliśmy książki, które ktoś chciał
w ramach bookcrossingu zostawić
dla innych. Wzięliśmy je :)

Michaś

„Śmierć podatnika”

Książki :)
Wypowiedz się! Skomentuj!