Nie za wiele się działo w Warszawie w piątek. To w
sumie dość dziwne, bo to ostatni weekend wakacji
dla studentów… No, ale co tam. Dla mnie nie ma
to znaczenia, imprezuję zawsze. W Glam też
dość pustawo było, bo wszyscy oszczędzali
się na koncert Urszuli, który na jutro
zapowiedziany. Ja też spokojnie,
bo czekał mnie ciężki dzień.

Wypowiedz się! Skomentuj!