Wytrzymałam. No, nie powiem, że nie wypiłam
trzech martini, ale co to dla mnie. Przy mojej
masie ciała – po prostu cieszył mnie smak
dobrego alkoholu ;) Wyskakałam się do
samego rana i wyszłam dopiero gdy już
lokal całkiem zamykali. Było miło.

Wypowiedz się! Skomentuj!