Wpadłam, a jakże! Zaproszono mnie, więc nie mam
powodu, by odmawiać ;) Było miło, bardzo dużo
ludzi. Padał mi telefon, więc zdjęć nie miałam za
bardzo jak robić… Ale było miło. Sporo też i
znajomych twarzy. A to zawsze sprawia, że
spotkania są ciekawsze. No a samej KPH
życzę oczywiście kolejnych 10 albo i
więcej lat działalności :)

Wypowiedz się! Skomentuj!