Wspomnienia z Paryża powróciły. Oczywiście zupełnie
prześmiewczo, jak zwykle. Nasze wydarzenie „Paryż
i Pasztet” przyciągnęło kilkanaścioro znajomych. W
atmosferze podróbki Paryża oglądaliśmy zdjęcia,
które tam robiliśmy z pasztetem w ręku chodząc
po ulicach stolicy Francji. Było głośno, ale i
śmiesznie, bo była z nami Głowa. No i sam
pasztet Profi – ten sam egzemplarz, który
na fotkach widnieje. Miło było, więc się
po 23:00 wszystko skończyło. Dzięki!

Pasztet Profi

Maciej a w tle Głowa
(od dziś ma na imię Charlotte)

Robert wybiera, Damian.be
jest zmęczony

Zamieszanie

Bohater

A potem były plotki :)
Wypowiedz się! Skomentuj!