Po doskonałym pikniku pod wieżą Eiffela postanowiliśmy
spróbować znów czegoś podobnego. Udaliśmy się pod
Bazylikę Św. Serca i w tamtejszym parku znów się
delektowaliśmy pysznym jedzeniem, doskonałym
winem i upojną atmosferą. Potem trochę jeszcze
po Paryżu pobiegaliśmy, by dzień zakończyć
na chill-oucie oglądając sobie „Szkołę
uwodzenia” i QaF w naszym domku.

Tutaj postanowiliśmy
zjeść ślimaki

Pasztet Profi jest z nami

Dobrze wyglądają

To nie nasza wódka, ale z racji
nazwy i spotkania jej kilka razy
na ulicy… zasłużyła na fotkę

Cafe creme

Toalety w Paryżu są
doskonale pomyślane

Tu uczył Michael
Foucault

Kolacja w domu

Zapasy z Polski
Wypowiedz się! Skomentuj!