Musiałam oczywiście odwiedzić Glam. Tam na
ścianie wisiała Whatever, więc zabraknąć mnie
nie mogło. Impreza udana, dużo młodych
chłopców, więc narzekać nie mogę :)
Bawiłam się dobrze, bo i miałam
towarzystwo dobre. Sporo
kasy wydałam, ale to było
do przewidzenia. Jak też
i to, że będę w taxi do
domu usypiać :)

Wypowiedz się! Skomentuj!