Było sympatycznie, choć może nieco za bardzo
mieszane towarzystwo. Mi udało się iść w tym,
w czym chciałam – w czerwonej sukience! I
dałam radę! Cieszę się, że udało mi się w
ramach zemsteczki ale i nie tylko, na ten
bifor ściągnąć Kubę i Mateusza. Było
sympatycznie i udało się nam jakoś
rozruszać dobrze przed nocą!

Wypowiedz się! Skomentuj!