W zasadzie nie planowałam tego. Ale skoro
Mateusz, który jest ładnym chłopcem, do
mnie napisał, że chciałby połazić trochę
po mieście, to poszłam. Przeszliśmy w
sumie sporo – odwiedziliśmy także
krzyż pod Pałacem Prezydenckim
i było całkiem miło. Wróciłam do
domu już nocnym jakoś.

Wypowiedz się! Skomentuj!