Czas nam tak powoli mijał w Glam, że szkoda gadać. Na
szczęście po zmianie dja wszystko jakoś przyśpieszyło.
Robert szybko się zmył, Gacek z resztą swoich
współlokatorów też… No, ale ja bawiłam się
z Filipem jeszcze jakiś czas. Miło było, bo
kilku ładnych chłopców można było
poobserwować, a to zawsze jest
zacna rozrywka w klubie.

Robert się szybko najebał

Adam i jego b.s.p.s.

Miłość!

Bogaci lu

Glam

Follow the light

Wracamy z Filipem do mnie :)
Wypowiedz się! Skomentuj!