Ostatnio jakoś tak się utarło, że w niedziele
jadamy z Michałem pizze. W ogóle to tak
na marginesie ostatnio za dużo jej, jak na
mój gust, jadamy. Jasne, że lubię i że tak
bez końca mogę… ale świadomość mi
podpowiada, że źle, źle. Nie wolno!

Wypowiedz się! Skomentuj!