Ono nie takie nowe w sumie, bo już je z Sebastianem
jakiś czas mają. No, ale dla mnie to była pierwsza w
nim wizyta. Jedzenie bardzo dobre! A Michał się w
roli gospodarza sprawdza i łaskawie spóźnienie
moje, złą pogodą spowodowane, wybaczył. I
schudł i generalnie chyba wszystko dobrze.
Miło patrzeć. Szkoda, że Sebastian jest
tak daleko i jego nie widziałam przy tej
okazji… No, ale niedługo wpada.

Wypowiedz się! Skomentuj!