Od słowa do słowa… Tak gadaliśmy z Michałem,
że może dobrze byłoby coś zobaczyć. Padło na
„Incepcję”, której nadal nie widziałam. Dobry
był to wybór. Zamówiliśmy pizze. Michał się
wykruszył w trakcie oglądania (widział to
już wcześniej), ale ja do końca trwałam.
Dobry film, muszę przyznać. A pizza
była dobra. Muszę iść na dietę :)

Wypowiedz się! Skomentuj!