I to przez cały swój występ w Glam! Czasem można
było odnieść wrażenie, że nic innego powiedzieć nie
potrafi ;) Niemniej, cioty i okazjonalni goście, szaleli
na parkiecie. Muzycznie impreza była zresztą fajna
a potem jeszcze Hugo wpadł i się na djkę jakoś
wpakował :) Zostałam do samego zamknięcia
Glamu a potem Dawid poszedł do mnie. Nie
na długo jednak, bo zaraz się zebrał taxi
i pojechał na Mokotów. A ja? Spać! :)

Wypowiedz się! Skomentuj!