Pierwsza noc u Dawida
Zaprosił mnie na obiad. Wyszła z tego późna kolacja :)
Niemniej, muszę docenić, bo wyszło mu wszystko na
maksa dobre. I obiad, i ciasto marchewkowe potem.
No i rzeczywiście, pogadaliśmy, pośmialiśmy się,
pojedliśmy i spać poszliśmy. Przyznaję, że nie
było mi łatwo wstać następnego dnia przez
co zresztą też pewne problemy u mnie się
pojawiły, ale znacie mnie :) Ja zaradzam!
![]() |
| Nic na to nie poradzę. Jest po prostu rozbrajający |
![]() |
| Obiad się robi |
![]() |
| Ciasto marchewkowe |
Wypowiedz się! Skomentuj!




Dodaj komentarz