Nocowanie w Glamie
Tak, wylądowałam w Glamie. Nie narzekam,
bo akurat impreza była w miarę udana. A w
drodze powrotnej zaliczyłam kebaba przy
Grójeckiej, więc radość moja nie ma
granic :) Pamiętajcie, że kebab jest
prawie-dieta-białkowa (II etap),
ale trzeba go jeść bez sosu i
nie za często jednak. Bo w
bułce czają się tłuszcz i
węglowodany :)
![]() |
| Filip usypia na kebabie (bo on pił alkohol) |
![]() |
| Filip |
Wypowiedz się! Skomentuj!





Dodaj komentarz