Wpadł na chwilkę, choć namawiałam go, żeby też
na b4 ze mną poszedł. Ale nie chciał. Wypił ze 3
drynk i do domu. Pogadaliśmy, opowiedział mi
coś-niecoś i dodatkowo udało mi się coś dość
ważnego dla mnie powiedzieć, co dotyczy
naszej relacji i mojego w niej udziału. Czy
jakoś tak :) Było miło!!!

Wypowiedz się! Skomentuj!