Poszalało się. Najpierw przygoda w postaci podróży Kolejami
Mazowieckimi do Pawła. Potem u Pawła pyszne jedzenie, no
i duże, duże ilości alkoholu. Zakończona rozmowa w WC z
Grzegorzem, który potem spał u Pawła. A ja się wówczas
bawiłam najpierw w Glam, potem w Nine (tak, tak, na
kwadrans tam wpadłam) a potem w Toro. Nigdzie nie
było szaleństwa, więc do domu wróciłam sobie dość
smutna. I w zasadzie tyle. Zakończono.

Grzegorz usypiał, gdy do
mnie wpadł

Marcinek ukrywa się z tym, że pije
alkohol na przystanku

Nie chciał, żeby mu
robić zdjęcia…

…ale wie, że ja tak czy owak
to zrobię :)

Stół u Pawła. Szkoda, że nie mam
fotki jedzenia

Gospodarz

Przemówienie

Iwona, Kuba, Paweł

Grzegorz i Marcin

Zostali na noc u Pawła

Glam

Glam

Nine

Toro

Toro
Wypowiedz się! Skomentuj!