Prawdę mówiąc, to aż się nie spodziewałam,
że spędzi u mnie tyle czasu. Oczywiście, to
dla mnie spoko, ale taka niespodzianka :)
Wpadł i siedział 2,5 dnia. Poszedł, gdy
się sylwester zaczął zbliżać, dla niego
poprzedzony rozmową z bsps.

Wypowiedz się! Skomentuj!