Poszliśmy w noc, oj tak. Najpierw mały b4 – zupełnie gdzie
indziej niż poprzedniej nocy, z innymi ludźmi, w innej też
atmosferze. Potem Kokoo (pusto, inaczej niż dawniej,
tragedia), potem Bedroom (pełno, nudno, ciemno i
nie tak jak ma być) a na koniec Narraganset (ludzi
sporo, muzyka średnia, drag queen show, no i
całkiem udana zabawa ostatecznie). Udało mi
się porozmawiać z Pawłem, 17latkiem, co go
noc wcześniej poznałam. Bardzo, bardzo mi
się z nim dobrze rozmawiało. Chyba głównie
dlatego, że nie wiedział, kim jestem. Kilka
zaś osób wiedziało, pytało i się witało.

Damian.be biforuje ;)

Adam się zjawił też

Ktoś rozwalił szafkę

Ładne meble w Kokoo

Ale poza tym nuda…

Kolejka przed Bedroomem

Drag queen show

Jest doza szaleństwa

Tłoczno

Ludzie w Łodzi się bawią :)
Wypowiedz się! Skomentuj!