Warszawa, 28 stycznia 2010 – Ostatni piątek stycznia Jej Perfekcyjność spędzi oglądając spektakl „Król kier znów na wylocie” w Teatrze Praga. Zaprosiła na wydarzenie dawno nie widzianego znajomego – Da.

Spektakl delikatnie rekonstruuje dramat Żydów podczas drugiej wojny światowej, koncentrując się na historii Izoldy R., która udaje aryjkę by wyciągnąć męża z obozu. Ta historia jest jednak punktem wyjścia do głębszej refleksji nad absurdami natury ludzkiej, jej fascynacją unicestwianiem drugiego, lubowaniem się w torturach i poniżaniu.

– Tematyka jest poważna, ale w jakiś sposób mi bliska – wyjaśniła Jej Perfekcyjność. – Zajmuję się naukowo tematem Szoah, wkrótce ukaże się esej, którego jestem współautorem, a który dotyczy tej właśnie tematyki. Ciekawi mnie jak artyści opracowują to zagadnienie w ponad 70 lat po wybuchu II wojny światowej.

„Była rodzina”, tymi słowami jeden ze czterech aktorów zaczyna opowiadać historię. Rodzina, rzecz jasna, rozpada się w obliczu nazistowskiego koszmaru. Historia nie jest opowiedziana w sposób realistyczny ani psychologiczny. Łącząc teatr epicki z alegorycznym, reżyser Piotr Borowski, zbudował zwarte przedstawienie, w którym aktorzy w nieustannym wewnętrznym napięciu i w ciągłym ruchu próbują ocalić z katastrofy czasu historię, która nie może nigdy być zapomniana.

– Zapowiada się naprawdę ciekawie, dlatego cieszę się, że Da zgodził się towarzyszyć mi w teatrze – powiedziała JP. – Tym bardziej, że tematyka żydowska żywo go od dawna interesuje i pochłonął już chyba wszystkie książki popularnonaukowe jakie ukazały się na ten temat.

Dodatkowym plusem jest fakt, że Jej Perfekcyjność i Da bardzo dawno się nie widzieli. Po wycofaniu się Da z życia klubowego Warszawy oraz z działań w środowisku LGBTQ i przeprowadzce na Wawer, trans właściwie nie ma okazji, by go widzieć. Podkreśliła dlatego, że cieszy się na myśl o spotkaniu.


Zdjęcie ze spektaklu „Król kier znów na wylocie” (teatrpraga.pl)

/Gazeta.pl/

Wypowiedz się! Skomentuj!