Warszawa, 30 października 2009 – „Zerwała mi korale” – opisuje ofiara. „Wkurwiłam się! Złapałam ją za włosy!” No, komedia ;)

Oryginalna treść artykułu tutaj.


Artykuł na głównej stronie pudelek.pl

Zwlekaliśmy chwilę z publikacją tej informacji, bo wydawała nam się aż nieprawdopodobna. Ale jednak – wszystko wskazuje na to, że to zdarzyło się naprawdę… W zeszłą sobotę na urodzinach znanego, warszawskiego klubu Utopia doszło do historycznego starcia. Doda pobiła się ze stałym bywalcem lokalu, znanym pod pseudonimem „Jej Perfekcyjność”.

Tak, zaatakowała transwestytę! Na swoim blogu dokładnie opisał on (?) całe zajście. Informacje o bójce potwierdzili także świadkowie, na oczach, których Doda podeszła do ubranego w sukienkę i perukę mężczyzny, a następnie… zerwała mu z szyi korale. Wszystko zaczęło się, gdy „Jej Perfekcyjność” wyszła z toalety:
Wchodzę sobie i czuję, że mnie jakaś kobieta łapie za korale – wspomina. Normalka. Ale co się okazuje? Że mi te korale zerwała. Wkurwiłam się, bo to już przegięcie. Co więc robię? To, co zwykle, jak mnie ktoś łapie za cokolwiek. Też łapię – albo za ubranie, albo za włosy. Tym razem, ponieważ stałam a kobieta siedziała, za włosy.

Rzuca się na mnie jej koleżanka – kontynuuje ofiara. Odciągają ją znajomi i podlatuje do mnie fryzjer [nikt inny, jak dobrze Wam znany porno fryzjer z Fabryki gwiazd], nazwijmy go T. No więc T. próbuje mnie siłą wypchnąć z kanapy i kierować w stroję wyjścia. Ma szał w oczach. Ja mówię do niego spokojnym tonem: „Ale coś Ty? Przestań…” T. mnie bawi, bo sięga mi do cycków i nie ma szans, żeby mnie siłą zepchnął. Puszcza mnie a zamiast niego podlatuje znów koleżanka. Ona próbuje się na mnie rzucić, coś krzyczy. O kwiatach, o przepraszaniu. 
Trzymam ją za ręce, bo widzę, że chce mi krzywdę zrobić – ja siedzę unieruchomiona jej ciężarem, ona rzuca się nade mną. Mówię do niej spokojnie: „Nie chcę z tobą rozmawiać.” Powtarzam to jak mantrę kilka razy, dość głośno, żeby dotarło do niej. Ludzie w VIPie obserwują sytuację. Nagle widzę, że ktoś podbiega z boku zrywa mi perukę z głowy, rzucając ją gdzieś na podłogę.
Potem Kacperek mi mówi, że tą, która zerwała mi korale a potem zdjęła perukę była właśnie Doda. Przy okazji cała akcja zniszczyła mi torebkę (zerwana rączka) i bluzkę (zerwany szew). Sprawa o tyle dziwna, że od tego momentu oni siedzą po jednej stronie łóżka, po drugiej my i nie reagujemy już na siebie. Ja naprawdę nie wiedziałam, że to Doda, nie zwróciłam uwagi. Generalnie, nie ma to znaczenia. Nie powinnam była pozwolić sobie na taką scenę.”
Cóż, musiało być śmiesznie. Pudelek poleca imprezy w Utopii.

Sprostowanie od Jej Perfekcyjności:

Chciałam stanowczo zaprzeczyć informacji, jakobym była transwestytą. Jestem osobą trans, owszem ale nie transwestytą. Zaprzeczam także, jakoby fryzjerem, o którym mowa w tekście był Marcin Szymański, jak sugeruje redakcja. Chodzi o zupełnie inną osobę.
Jednocześnie raz jeszcze przypominam, że na swoim blogu wyraziłam ubolewanie z powodu całej sytuacji: „Może i moja reakcja była za ostra, ale też i chyba wyładowałam w ten sposób negatywne emocje kilkunastu osób, które mnie już tej nocy dotykały, macały i takie tam. Generalnie: przepraszam.”

/pudelek.pl/

Wypowiedz się! Skomentuj!