Warszawa, 31 marca 2009 – Kolejne filmowe wyjście Jej Perfekcyjności. Tym razem zabiera trójkę znajomych na film „Strasznie szczęśliwi” z okazji prima aprilis.

Film opisywany jako „czarno-komedio-thrillero-dramat” otrzymał nagrodę grand prix w na festiwalu Karlowych Warach i aż 7 nagród duńskiej akademii filmowej. Zapowiada się więc ciekawe wydarzenie, które powinno przyciągnąć nie tylko fanów nieanglojęzycznego kina. Dystrybutor spodziewa się, że skandynawski humor znów przemówi do polskiego widza, podobnie jak miało to miejsce przy „Jabłkach Adama”.

– Powinno być fajnie – krótko skomentowała Jej Perfekcyjność. – Dla mnie i tak najważniejszy nie jest film, który raz jest lepszy a raz gorszy… Chodzi mi przede wszystkim o spotkanie ze znajomymi i ofiarowanie im czegoś od siebie. Wciąż mam wrażenie, że dostają ode mnie za mało.

Trans podkreśla, że wyjścia do kina, które regularnie od wielu lat organizuje, są jej formą podziękowania dla znajomych, przyjaciół i fanów za… ich obecność. Zdaniem Jej Perfekcyjności, dar znajomości w czasach płynnonowoczesnej niepewności i „czystej relacji” jest czymś, za co należy się wdzięczność. Podkreśliła także, że cieszy się zawsze na spotkanie – czy to z osobami, które widuje regularnie, czy też z tymi, których nie widziała już dawno.

– Tym razem mam nadzieję spotkać się m.in. z Ma, któremu ciężko wyrwać choć jedno popołudnie w miesiącu – powiedziała. – Może prima aprilis będzie szczególnie miłym dniem na spotkanie?

Film „Strasznie szczęśliwi” opowiada historię, w której pewien policjant zostaje dyscyplinarnie przeniesiony do małej mieściny na północy Danii. Z czasem policjant odkrywa tajemnice z pozoru spokojnego miasta. Film jest mieszanką dramatu, komedii, kryminału, thrillera, a nawet westernu.


Plakat reklamujący film

Zwiastun filmu

/Gazeta.pl/

Wypowiedz się! Skomentuj!