Warszawscy geje to lansiarze, nie lubię Warszawy. Zadzierają nosa, gardzą innymi – często daje się słyszeć tego rodzaju głosy wśród gejów z prowincji.


Relacja na stronach portalu

Ale czy naprawdę tak jest? – Gejowscy clubberzy z Warszawy też są ludźmi z krwi i kości, a nie pustymi lalkami. Oto fotoreportaż z prywatnej biforowej imprezy gejowskiej organizowanej przez gwiazdę gejowskiego clubbingu i ekscentryczną gwiazdę socjocentryczną – jej Perfekcyjność – u nas na portalu znana jako duzyformat.

Oryginalny tekst (tylko dla zalogowanych)
Link do fotografii serwisu GayLife.pl

CZYTAJ DALEJ

[more]

Czy to prawda, ze do swojego grona przyjaciół dopuszcza tylko ładnych gejów? Czy będąc (w dowodzie) mężczyzną i członkiem senatu Uniwersytetu Warszawskiego przychodzi na uczelnię w sukience? Wśród 30 gości znalazł się także Dewiant. Opowiadał nam o tym skąd jego nieco szokujący nick na Gaylife, o tym jak został pobity na ulicy i jak niechcący złamał nos homofobowi.

Gospodarz

Mariusz wita nas odziany w fioletową sukienkę i czarne boa. Określa się jako osoba transgenderowa (gender – to po angielsku płeć kulturowa, odmienna od płci fizycznej która określa się słowem sex). Mówi o sobie często w formie żeńskiej (byłam, jadłam) i robi to całkiem poważnie, a nie na zasadzie zgrywu jak niektórzy geje. Pochodzi z Zachodniopomorskiego, ale studiuje w Warszawie. Obdarzona wielką inteligencją i energią. Studiuje równolegle Dziennikarstwo i Nauki Polityczne oraz Socjologię na Uniwersytecie Warszawskim. Działa w samorządzie studenckim Wybrana do Parlamentu Studentów, ostatnio także Senatu uczelni. Na dziennikarstwie robili jej problemy zastanawiając się czy facet, który chodzi w sukience może zasiadać w poważnych gremiach. Pisze kilka blogów i fotoblogów, między innymi: http://duzyformat.blog.pl i http://jejperfekcyjnosc.blox.pl. Nałogowo chodzi do Utopii i kilku innych klubów (Galeria, Milch, Platinium), często bywa tam w sukience i w koralach. Skupia wokół siebie wielu gejów. Wszyscy są młodzi i ładni. Lubi z nimi chodzić do kina i na spacery…Lubi pisać o tym na swoim blogu.
Użytkowniczka Gaylife, bywa na portalu codziennie. Pierwszą wspólną akcją JP i GL stała się manifestacja z okazji II Międzynarodowego Dnia Paris Hilton zorganizowana w samo południe przed Pałacem Prezydenckim 6 maja 2007 roku – FOTOREPORTAŻ TU KLIKNIJ, gdzie w nieheteryckim gronie demonstrowaliśmy na rzecz kandydatury Paris Hilton na stanowisko Prezydenta RP ze względu na wpływ, który wywiera ona na kulturę masową(JP).

Impreza – trudno dostać zaproszenie

Floor Sitting Party powstało jako prywatny nieheteroseksualny biforek, na który było zapraszanych kilku najbliższych przyjaciół Jej Perfekcyjności. Pierwsza impreza nosiła skromny tytuł Ciotociasto. Z biegiem czasu popularność imprezy i ilość uczestników rosła. Obecnie FSP jest z pewnością najbardziej znaną i jedyną regularną nieheteroseksualną domówką w Warszawie, a może i w Polsce, ale też taką, na którą trudno dostać zaproszenie.

Gorgeous people

JP podkreśla, ze w FSP chodzi przede wszystkim nie o ciasto, perfomance, lecz o ludzi. To ludzie tworzą klimat. W obecnej 13tej edycji imprezy ilość uczestników wyniosła 30 osób, które potwierdziły zaproszenie. Aż do tej pory większość uczestników stanowią bliscy znajomi Jej Perfekcyjności, oczywiście starannie wyselekcjonowani – głównie piękni i młodzi geje, ale zaprasza się tez nowe osoby, np. z 30 osób obecnych na obecnej edycji FSP – nowych było 6 czyli całkiem sporo.

Procedura

Zaproszeni szczęśliwcy muszą mailem potwierdzić swoją obecność na imprezie. Dopiero wtedy dostają adres strony www. i tajne hasło oraz login. Po zalogowaniu się na tę stronę mogą dowiedzieć się, gdzie odbywa się FSP i jakie dokładnie (ściśle przestrzegane) zasady na tej imprezie obowiązują, a także jaki jest aktualny dress code i kto potwierdził przybycie (wraz z fotkami przyszłych uczestników i linkami do ich profili).
FSP rządzi się swoimi prawami: siedzieć wolno tylko na podłodze, palić – tylko w wyznaczonym miejscu. Zawsze obowiązuje jakiś dress code (zasady jak należy się ubrać) np. na poprzednim 12tym FSP był to kolor biało-czerwony , na 13tym FSP – cyferki. W założeniu ma to zbliżyć gości, którzy od początku mają ze sobą coś wspólnego. Zawsze jest ciasto. Impreza odbywa się co miesiąc i zawsze trwa tylko 120 minut – od 22ej do północy.

Obecna edycja – Cyferki i Biuro Rzeczy Zostawionych

Obecna trzynasta edycja FSP była szczególna. Prezentowano na niej prace młodych artystów. Grał DJ Maniek – heteryk wprawdzie, ale niezły muzycznie, sporo dobrej muzyki m.in. house (utwory znane z setu DJ Nobisa, Changes in my Life itp. ). Ponieważ na FSP nie wolno siedzieć inaczej niż na podłodze, kanapy, wersalki itp. były zajęte przez różne ekspozycje. Nasza uwagę zwróciła ekspozycja pod nazwą „Biuro rzeczy zostawionych” na która składały się różne przedmioty zostawione przez gości podczas poprzednich edycji imprezy, a wśród nich były tak ciekawe przedmioty jak różaniec (na nieheteryckim biforku w wawie!), biało-czerwona flaga (to po 12tej edycji z biało-czerwonym dresscodem), wreszcie heteryckie pismo erotyczne (to z edycji podczas której goście udawali heteryków –swoją drogą niezły ubaw jak geje udają heteryków!) oraz trzy korony zostawione przez chłopców po imprezie.
Na ścianach prezentowane tez były portrety Gospodyni. Utrzymane w gejowskiej stylistyce – różowy kolor, skojarzenie z Andy Warholem.

Goście JP

W imieniu gejów spoza Warszawy zapytaliśmy się na ile Jej Perfekcyjność zgadza się z zarzutami gejów spoza stolicy, ze gejowska Warszaffka to pretensjonalne snoby, sztuczne w swoim zachowaniu i ubiorze. Jej Perfekcyjność odparła, że takie stawianie sprawy świadczy o niezrozumieniu istoty clubbingu. W klubie bawimy się, ubiorem, zachowaniem wyglądem. Gramy – bo po to jest klub. Nie można nam czynić z tego zarzutu. Pytamy co z zarzutem dyskryminacji. Dlaczego dostęp do Jej Perfekcyjności mają tylko piękni i młodzi geje? Czy to nie dyskryminacja? – Oczywiście nie, mówi JP – przecież każdy ma prawo wybierać sobie takich przyjaciół, jakich lubi. A ja – lubię ładnych chłopców – gejów. Lubię się nimi otaczać, spędzać z nimi czas…. – Nie dotykam ich i z nimi nie sypiam – zastrzega.
Kuba Duży-Dewiant Jednym z tych ładnych chłopców jest bardzo wysoki (202 cm) i szczupły Kuba Duży o wspomnianym już nieco szokującym nicku na Gaylife – Dewiant. – Chciałem prowokować tym nickiem, pokazać, ze nic sobie nie robię z takich określeń stosowanych przez homofobów. Oswoić to – tłumaczy. Trudno mu postawić zarzut wywyższania się – podobnie jak pomorski duzyformat – nie jest rdzennym warszawiakiem. Pochodzi z Ciechanowa na północnym Mazowszu i nie ukrywa tego. Opowiada o niedawnej przygodzie. Gdy szedł ulicą z kolegą na Ochocie zostali zaczepieni przez ośmiu chuliganów, którzy mocno ich poturbowali. Podkreśla, ze jest pokojowo nastawiony, choć i jego cierpliwość ma granice. Jakiś czas temu w jego liceum zaczął go dręczyć homofob – kolega ze szkoły. Wyzywał go i prowokował. Liczył na to, że ponieważ jestem wysoki i chudy – ulegnę – mówi. Jednak w pewnym momencie straciłem cierpliwość i oddałem mu. Agresor miał złamany nos. Zawieszono mnie na 2 tygodnie w prawach ucznia. Moi rodzice zawiadomieni o sprawie wykazali dla mnie zrozumienie. Niestety pani dyrektor szkoły zastawiała się czy homofob nie miał racji atakując Kubę. Skończyło się wiec na zmianie szkoły. Redakcja GL w pełni popiera Kubę, który miał pełne prawo bronić się przed bezprawną przemocą ze strony homofoba.

Damian Madox

Rolę ozdoby przyjęcia pełnił obnażony do połowy młody i ładny Damian Madox. Na imprezie był obecny także jego chłopak, który przyjechał do niego z Irlandii. Jego ciało zostało wymalowane przez JP w złote cyfry 1 3 oznaczające 13 edycję FSP.


Finał

JP lubi punktualność, więc tuż przed północą robimy sobie pamiątkowe zdjęcie, a potem, uczestnicy FSP rozjeżdżają się do klubów: my do Galerii, niektórzy do Utopii, kilku gości na specjalnie party gejowskiego pisma niszowego DIK Fagazine organizowane w praskim klubie Saturator, na którym zagra awangardowy DJ pochodzący z USA, obecnie mieszkający w Berlinie.

Pozostaje pytanie – na które mogą odpowiedzieć czytelnicy Gaylife spoza Warszawy: czy rzeczywiście nieheteroseksualna Warszaffka jest tak snobistyczna?

/gaylife.pl/

Wypowiedz się! Skomentuj!