Zachodniopomorskie, 27 grudnia 2007 – Trzy dni wspólnego biesiadowania, rozmów i spędzania czasu z rodziną – tak minął świąteczny czas w domu rodzinnym Jej Perfekcyjności. Teraz szykuje się powoli do powrotu do Warszawy.

Wigilia oraz dwa dni Świąt Narodzenia Pańskiego minęły Jej Perfekcyjności „bardzo spokojnie i obficie”. Jak wyjaśniła, po obżarstwie kilku ostatnich dni oraz w związku z ostatnimi problemami z utrzymaniem upragnionej wagi – postanowiła powrócić do porannych ćwiczeń i nieco uważniej spoglądać na to, co spożywa.
– To był mile spędzony czas, gdy mogłem odpocząć od ciągłego biegania i pośpiechu – wyjaśniła. – Potrzebowałem tego strasznie, bez względu na to, jak zakłamane są relacje rodzinne w dzisiejszych czasach.
W ten sposób Jej Perfekcyjność odniosła się do komentarza Agaty Nowickiej redaktor naczelnej magazynu „Exklusive”, która napisała: Święta są niezdrowe nie tylko dla żołądków. Relacje w rodzinach – coraz gęściej rekonstruowanych – do najłatwiejszych nie należą i tego, co zaniedbane przez cały rok, nie załatwi wspólna kilkudniowa konsumpcja. Dorosłe nowomieszczuchy powracają na łono swoich małomiasteczkowych rodzin, gdzie przez chwilę muszą udawać, że nie palą, nie są gejem i lubią kompot o smaku grzybów. Nerwowość i nomadyczność swojego stylu życia muszą skonfrontować ze stałymi porami posiłków i imperatywem przyzwoitości. Już po chwili próbują ratować się ucieczką przez modem lub do lasu na papierosa. Święta to czas trudny, bo musimy zadać sobie pytania o to, ile dla nas znaczy tradycja, czy w rodzinie pod fasadą z konwenansów jest mimo wszystko siła i czy kompromis równa się hipokryzja.
– Mimo wszystko, odpocząłem psychicznie i fizycznie – powiedziała Jej Perfekcyjność. – Miałem chwilę, by bezmyślnie posiedzieć na czatach, nie myśleć o tym, co mam jeszcze dzisiaj do zrobienia i jak wyrobić się z dead-linem.
Jednoczeście, dodaje Jej Perfekcyjność, nie zupełnie dane jej było odpocząć. Zaraz po przyjeździe zajmowała się jeszcze wywiadem z Rafalalą, który ukaże się w styczniowym lub lutowym numerze ogólnopolskiego miesięcznika dla studentów. Także dziś i jutro zajmie się pisaniem zleconych tekstów, które dostarczyć musi na początku stycznia.
Jej Perfekcyjność w trakcie pobytu w domu rodzinnym przygotowała aż trzy ciasta – sernik Złota Rosa, piernik z powidłami i czekoladą oraz karpatkę. Udało się jej także zobaczyć z dawno niewidzianymi znajomymi – Ka i Iw. Dziś w planach ma także spotkanie z Pi.
Do Warszawy Jej Perfekcyjność powróci w sobotę około godziny 18:30. Wieczorem spotkać ją będzie można w klubie Utopia na imprezie promującej kalendarz klubowy.

/Gazeta.pl/

Wypowiedz się! Skomentuj!